Zapomniana średniowieczna warownia odkryta w lasach nad Włodawą
W lasach we wschodniej Polsce archeolodzy odkryli zapomniane średniowieczne grodzisko z X-XIII wieku. Na stanowisku znaleziono aż 244 zabytki, a do odkrycia pomogła nowoczesna technologia LiDAR.
Polska ziemia wciąż skrywa w sobie wiele fascynujących tajemnic, które cierpliwie czekają na swoje odkrycie. Co jakiś czas archeolodzy natrafiają na ślady dawnych czasów, które pozwalają nam znacznie lepiej zrozumieć historię naszych przodków. Właśnie takie niezwykłe odkrycie udało się niedawno poczynić na wschodzie kraju, w malowniczej leśnej okolicy.
Mowa o pozostałościach dawnej, zapomnianej już budowli obronnej, która przez długie wieki pozostawała skutecznie ukryta przed ludzkim wzrokiem. Znalezisko to rzuca zupełnie nowe światło na dzieje osadnictwa w tej części Polski i budzi ogromne zainteresowanie zarówno wśród naukowców, jak i wśród miłośników historii z całego kraju.
Wyjątkowe odkrycie na mapie regionu
Odkrycia dokonano w lasach nieopodal Włodawy, we wschodniej części naszego kraju. Dokładniej rzecz ujmując, stanowisko znajduje się w pobliżu miejscowości Kaplonosy Kolonia, w gminie Wyryki, w powiecie włodawskim. To właśnie tam, wśród gęstych drzew, ukrywało się przez całe stulecia to niezwykłe i cenne świadectwo przeszłości.
Naukowcy nie kryją swojego entuzjazmu, opisując znalezisko jako miejsce absolutnie wyjątkowe na archeologicznej mapie całego województwa lubelskiego. Chodzi bowiem o wczesnośredniowieczną osadę obronną, czyli grodzisko, którego początki sięgają bardzo odległych czasów, obejmujących szeroki okres od dziesiątego aż do trzynastego wieku.
Skarby sprzed wieków
Prawdziwym bogactwem tego stanowiska okazały się jednak liczne przedmioty, które przetrwały tam aż do naszych czasów. Podczas prowadzonych badań archeolodzy odnaleźli bowiem łącznie aż 244 różnego rodzaju zabytki. Każdy z tych przedmiotów to niezwykle cenna wskazówka, dzięki której możemy krok po kroku odtworzyć obraz życia sprzed setek lat.
Wśród odnalezionych przedmiotów znalazły się prawdziwe skarby, które wiele opowiadają o codziennym życiu dawnych mieszkańców grodu. Najliczniejszą grupę stanowiło aż 66 noży oraz ich fragmentów, a oprócz nich odkryto również krzesiwa, sierpy, żelazne kroje do pługów, a także liczne groty strzał i włóczni. Świadczy to o różnorodności ówczesnych zajęć.
Nie zabrakło również przedmiotów o charakterze bardziej osobistym i ozdobnym, które dodają całemu znalezisku wyjątkowego uroku. Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje niewielki srebrny kolczyk oraz ozdobna klamra o charakterystycznym kształcie liry. Takie drobiazgi wyraźnie przypominają nam, że dawni mieszkańcy grodu również dbali o swój wygląd.
Nowoczesna technologia w służbie historii

Warto zadać sobie pytanie, w jaki sposób udało się odnaleźć miejsce, które przez tak długi czas tak skutecznie ukrywało się w leśnej głuszy. Kluczową rolę odegrała tutaj nowoczesna technologia, która coraz częściej wspiera codzienną pracę archeologów. Pierwsze ślady istnienia grodziska ujawniła analiza zdalna, przeprowadzona już w dalekim 2016 roku.
Aby dokładnie zbadać interesujący ich teren, naukowcy sięgnęli po całą gamę zaawansowanych narzędzi badawczych. Wykorzystano między innymi lotniczy skaning laserowy, znany szerzej pod nazwą LiDAR, a także geofizyczne badania oporności elektrycznej gruntu. Dzięki temu możliwe było dokładne rozpoznanie ukształtowania terenu bez konieczności prowadzenia rozległych wykopalisk.
Jak wyglądał dawny gród
Przeprowadzone badania geofizyczne pozwoliły odtworzyć dość szczegółowy obraz tego, jak niegdyś wyglądała cała ta warownia. Naukowcom udało się między innymi zidentyfikować pozostałości palenisk oraz jam zasobowych, które służyły dawnym mieszkańcom do przechowywania zapasów. Odkryto również wyraźne ślady drewniano-ziemnych wałów obronnych o skrzyniowej konstrukcji.
Co więcej, badacze byli w stanie wskazać prawdopodobne miejsce, w którym niegdyś znajdowała się główna brama prowadząca do wnętrza grodu. Zlokalizowano ją we wschodniej części dawnego wału obronnego. Do dziś w terenie zachowały się zresztą wyraźne ślady dawnych umocnień, takich jak ziemne wały oraz otaczające całe założenie fosy.
Kto stoi za odkryciem
Za tym imponującym sukcesem stoi cała grupa niezwykle zaangażowanych specjalistów oraz instytucji. W prace zaangażowani byli między innymi przedstawiciele Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie, lubelska firma archeologiczna, a także Muzeum Zespół Synagogalny we Włodawie. To właśnie dzięki ich wspólnej pracy odkrycie mogło ujrzeć światło dzienne.
Cenne dziedzictwo
Odkrycie zapomnianego grodziska w lasach nad Włodawą to bez wątpienia ogromny sukces polskiej archeologii oraz cenny wkład w naszą wiedzę o odległej przeszłości. Każde takie znalezisko na nowo przypomina nam, jak bogata i fascynująca jest historia naszego kraju. Miejmy zatem nadzieję, że dalsze badania odsłonią przed nami jeszcze więcej tajemnic tego wyjątkowego miejsca.





